
Od zawsze słyszymy o wspaniałych robotach, które będą współuczestniczyć w życiu człowieka i które sprawią że nasze życie będzie prostsze i przyjemniejsze. Poczynając od prototypu robota Elektro z 1939 roku stworzonego przez Westinghouse'a, poprzez robota - pokojówkę Rosie z serialu animowanego Jetsonowie po androida - komandora Data z filmu Star Trek: Następna Generacja, amerykańska popkultura pokazuje przyszłość, w której ludzie wykonują tylko lekką pracę, pozostawiając to co najtrudniejsze ich robocim przyjaciołom. Teraz, kiedy kończymy pierwszą dekadę XXI wieku można zadać pytanie: gdzie są te wszystkie "fajne" roboty?
Odpowiedź dał Sean Brennan, doktor inżynierii mechanicznej z Penn State "Kiedy ktoś mówi "robot", pierwsze skojarzenia prowadzą nas do Terminatora czy innych postaci stworzonych na potrzeby filmów, jednakże w rzeczywistości, roboty w swojej najprostszej formie są "zwykłymi" urządzeniami kontrolowanymi przez komputer, które odpowiadają na wydawane im rozkazy i reagują na zminne otoczenie w którym pracują."
![]() |
| Koncepcja robota humanoidalnego Elektro stworzonego w 1939 roku przez Westinghouse'a |
Odpowiedź dał Sean Brennan, doktor inżynierii mechanicznej z Penn State "Kiedy ktoś mówi "robot", pierwsze skojarzenia prowadzą nas do Terminatora czy innych postaci stworzonych na potrzeby filmów, jednakże w rzeczywistości, roboty w swojej najprostszej formie są "zwykłymi" urządzeniami kontrolowanymi przez komputer, które odpowiadają na wydawane im rozkazy i reagują na zminne otoczenie w którym pracują."
"Przykładowo weźmy pod uwagę samochody." - mówi Brennan. "Większość z nas nie myśli o nich jako o robotach, ale faktem jest iż niedoceniamy ich złożoności. Współczesne samochody wyposażane są w setki procesorów, z których każdy kontroluje poszczególne podsystemy wchodzące w skład auta. Nacisnięcie pedału gazu nie stanowi bezpośredniego przełożenia na większą ilość paliwa jaka zostanie wtłoczona do silnika, ale jest sygnałem dla systemu kontroli naszego "robota" że chcemy otrzymać większą moc." Wykonując odpowiednie obliczenia, niemożliwe do przeprowadzenia w takiej sytuacji przez człowieka - takie jak warunki pracy silnika, stan wydechu i przepływ powietrza - kontroler silnika przykładowo zmienia parametry wtrysku paliwa czy dokonuje regulacji zapłonu - w taki sposób aby jak osiągnąć takie rezulaty, jakie chce kierowca samochodu, który właśnie wcisnął pedał gazu."
"Być może nie robią na nas żadnego wrażenia, ale wszędzie otaczają nas urządzenia wyposażone w technologie robotyczne. Można wskazać wiele takich "niewidzialnych" robotów. System laserowy w odtwarzaczach DVD, czy automatycznie otwierane drzwi w supermarketach. Roboty. Fabrycznie nowy lakier Twojego samochodu nakładały roboty, większość urządzeń elektornicznych, takich jak telefony, smartfony, laptopy i tym podobne. Składane przez roboty przemysłowe. A jeśli ostatnio zdarzyło Ci się lecieć samolotem, to powinienieć wiedzieć, że system sterowania używany przez pilotów, zwany fly-by-wire jest rodzajem robota. "
A co z "klasycznymi" robotami - tymi, które wyglądałyby jak ludzie i jak zachowywały się jak one? Kiedy to one staną się naszymi kompanami w życiu codzinnym?
"Jeszcze przez jakiś czas tak się nie stanie" - odpowiada Brennan - "Największą przeszkodą są pieniądze - najbardziej znany robot humanoidalny na świecie - ASIMO od Hondy kosztuje w zaokrągleniu 1 mln dolarów - i to licząc tylko koszt jego wyprodukowania. Na tą cenę składają się skomplikowane podzespoły i układy napędowe i czujnikowe, mające na celu naśladowanie ludzkiego zachowania - tak aby robot mógł się poruszać, widzieć i wchodzić w interakcję z człowiekiem."
"Nawet jeśli robot jest w stanie widzieć otaczający go świat, nadal musi się on nauczyć jak reagować na zmieniające sie środowisko" - tłumaczy Brennan - "A to wymaga stworzenia skomplikownych programów."
"Ludzie i inne żywe istoty są wyjątkowo dobrze przystosowane do "wyławiania" użytecznych im informacji spośród niezliczonych ilości informacji jakie do nich docierają. Przykładowo, umiejętność ta pomaga nam odnaleźć naszego dobrego znajomego, znajdującego się w tłumie nieznanych nam osób. Jest to możliwe, ponieważ używamy skomplikowanego, ale działającego niezwykle szybko procesu porównawczego zachodzącego w naszych głowach, a pozwalającego "połączyć" to co widzimy z tym o czym już wiemy".
"Uczenie robota rozpoznawania i rozumienia środowiska w którym on funkcjonuje powoduje zwiększenie wydatków na jego budowę i rozwój o kolejne miliony dolarów. Jednakże dzięki takiemu rozwojowi, ASIMO umie już smodzielnie stać poruszać się, prowadzić proste rozmowy z ludźmi czy wchodzić po swchodach."
"Tym niemniej, pomimo całego wysiłku i pieniędzy wkładanych w taki projekt, niewielka zmiana w otoczeniu ASIMO, jak np. chodzenie po grubym dywanie może spowodować wywrócenie się robota!"
Wielu inżynierów i naukowców wierzy jednak, że maszyny posiądą wystarczającą im inteligencję w przeciągu kolejnych dekad, stając się "myślącymi" i nieźle radzącymi sobie bytami w świecie człowieka.
Czy wtedy roboty będą wyglądały jak robo - pokojówka Rosie z serialu animowanego Jetsonowie czy raczej będzie to czarny scenariusz zbliżony do tego, jaki przedstawiony jest w filmie Blade Runner? Odpowiedzi na to pytanie może udzielić tylko człowiek.
