
Roboty budowane dla zapewnienia rozrywki dzieciom oraz jako pomoc dla osób starszych powinny spełniać określone wytyczne - w przeciwnym razie roboty mogą stać się zagrożeniem dla psychiki ludzi z nich korzystających, zwłaszcza dzieci - twierdzi prof. Noel Sharkey - ekspert z dziedziny sztucznej inteligencji.
Światowa sprzedaż robotów usługowych o różnych przeznaczeniu - od profesjonalnych robotów po roboty - zabawki - rośnie z roku na rok i sięga milionów sztuk rocznie. Faktem jest, że kontrola nad tym, w jaki sposób roboty te są wykorzystywane jest bardzo niewielka, a czasami wręcz żadna.
Profesor Noel Sharkey z University of Sheffield jest zdania, że nieustannie rosnąca liczba robotów obecnych w naszym otoczeniu, zwłaszcza robotów obecnych szczególnie blisko człowieka, wymaga określenia pewnych wytycznych, które mogłyby ograniczać kontakt człowieka z maszynami. Jeśli tak się nie stanie, użytkownicy takich robotów mogą być narażeni na brak czysto ludzkich kontaktów, potrzebnych do rozwoju psychicznego i emocjonalnego człowieka.
![]() |
| Robot smażący naleśniki (Motoman) |
Modne są, szczególnie w Japonii i Korei Południowej tzw. roboty - towarzysze. Są one produktami kierowanymi dla dzieci i osób starszych. Prof. Sharkey ostrzega, że długotrwały kontakt z robotami tego typu może doprowadzić do sytuacji, gdy ludzie ograniczają typowo ludzkie interakcje - ponieważ do współpracy z robotem nie są one potrzebne.
Prof. Sharkey twierdzi, że badania przeprowadzone nad wpływem robotów na dzieci wykazały nawiązywanie silnych więzi i przywiązania dziecka do maszyny. W większości przypadków dzieci takie wolały się bawić z robotem, niż z pluszowym misiem.
Krótkotrwały kontakt dziecka z robotem zapewnia dobrą zabawę, przyjemnie spędzony czas i świetną rozrywkę, które wywołują u dziecka zainteresowanie i ciekawość. Jednak druga strona medalu jest taka, że dzieci pozostawione same z robotami, np. po kilka godzin dziennie mogą odczuć niekorzystny wpływ niewystarczającego kontaktu z ludźmi. Prof. Sharkey ostrzega, że wpływ takiego długotrwałego odizolowania dziecka od ludzi i zastąpienie ludzkich interakcji kontaktem z bezdusznymi, aczkowliek inteligentnymi zabawkami nie jest do końca znany. Nie należy jednak oczekiwać, że taka sytuacja będzie miała pozytywny wpływ na rozwój psychiczny i emocjonalny młodego człowieka, u którego psychika dopiero się rozwija.
Kolejną "grupą docelową" producentów robotów usługowych są ludzie starsi, którzy ze względu na swoje ograniczenia wywołane wiekiem, do prowadzenia codziennego życia potrzebują wsparcia.
Prof. Sharkey przypomina, że katalizatorem rozwoju robotów do opieki nad ludźmi starszymi są zmieniające się proporcje liczy osób ostarszych do liczby młodszych osób, które mogłyby się nimi zajmować. Tą dysproporcję szczególnie widać w Japonii, ale w najbliższych latach czeka to większość krajów rozwiniętych, gdzie problemem jest ujemny przyrost naturalny.
Roboty takie pomagają starszym ludziom zachować niezależność w swoich domach oraz ułatwiają normalne funkcjonowanie, jednakże ich obecność może prowadzić do sytuacji, gdy kontakty międzyludzkie będą zanikać, a pomoc robotów będzie jedyną pomocą, na jaką będą mogły liczyć osoby w podeszłym wieku.
Bezpośredni kontakt z drugim człowiekiem jest bardzo ważny, zarówno na początku, jako i u kresu życia człowieka - przypomina prof. Sharkey. Jak zawsze w takich sytuacjach, najlepiej i najbezpieczniej zachować zdrowy umiar i rozsądek.
