Roboty
Producenci robotyki
Producenci robotyki

Reklama
reklama
Produkty

Start / Artykuły / Robot w każdym domu

Robot w każdym domu

Lider rozwoju komputerów osobistych i twórca systemu Windows - Bill Gates przekonuje na łamach czasopisma American Scientific, że teraz pora na roboty.

automatyka
automatyka
roboty w każdym domu - wizja Billa Gatesa

Bill Gates pisze:

Wyobraźcie sobie swoją obecność przy narodzinach nowego przemysłu. Jest to przemysł oparty na nowych technologiach, gdzie duże korporacje sprzedają wysoko specjalistyczne urządzenia wykorzystywane do prowadzenia biznesu oraz szybko rosnąca liczba nowozakładanych firm produkuje innowacyjne zabawki, gadżety dla hobbystów i inne ciekawe, niszowe produkty. Przemysł ten cechuje się dużą fragmentacją, gdzie istnieją różne standardy lub platformy. Projekty są skomplikowane, postęp powolny, a zastosowania praktyczne relatywnie rzadkie. W rzeczywistości, oprócz emocji i obietnic, nikt nie może z całą pewnością powiedzieć kiedy ani nawet czy przemysł ten osiągnie masę krytyczną. Jeśli osiągnie - może to na dobre zmienić świat.

roboty w każdym domu - wizja Billa Gatesa, robotyka

Oczywiście powyższy tekst mógłby być opisem przemysłu komputerowego z połowy lat siedemdziesiątych, kiedy powstawał Microsoft. Były to czasy, kiedy wielkie i drogie komputery mainframe były wykorzystywane w biurach dużych korporacji, oddziałów rządowych i innych instytucji. Badacze z wiodących uniwersytetów i laboratoriów przemysłowych tworzyli podstawowe elementy, które umożliwiły wejście w erę informacyjną. Intel wypuścił na rynek mikroprocesor 8080, a Atari sprzedawała popularną grę elektroniczną Pong. W przydomowych klubach komputerowych entuzjaści starali się wyobrazić sobie do czego te technologie mogłyby być przydatne.

Ale to co naprawdę mam na myśli ma odniesienie do czasów obecnych: pojawienie się przemysłu robotyki, który rozwija się prawie identycznie jak 30 lat temu rozwijał się rynek komputerów. Wystarczy pomyśleć o robotach przemysłowych wykorzystywanych na liniach montażowych firm motoryzacyjnych jako ekwiwalent ówczesnych komputerów mainframe . Niszowe produkty przemysłu robotyki to mechaniczne ramiona wykonujące operacje chirurgiczne, roboty zwiadowcze wykorzystywane w Iraku i Afganistanie, które potrafią rozbroić bomby, oraz roboty domowe odkurzające podłogę. Firmy z branży elektroniki produkują roboty - zabawki , które naśladują ludzi lub zwierzęta, zaś hobbyści z niecierpliwością czekają aby dostać w swoje ręce najnowszą wersje systemu robotycznego oferowanego przez Lego.

Tymczasem najlepsi naukowcy na świecie próbują rozwiązać największe problemy robotyki, takie jak poznawanie wizualne, nawigacja i uczenie maszyn. I to im się udaje. W 2004 roku amerykańska agencja DARPA (Defense Advanced Research Projects Agency) ogłosiła zawody Grand Challenge, których celem było stworzenie pierwszego zrobotyzowanego pojazdu zdolnego do samodzielnej nawigacji po nierównych terenach pustyni Mojave na długości 142 mil . Najlepszy pojazd przejechał zaledwie 7,4 mil zanim się zepsuł. W 2005 roku pięciu pojazdom udało się ukończyć zawody, przy czym zwycięzca poruszał się ze średnią prędkością 19,1 mil na godzinę. (Kolejną intrygująca paralelą pomiędzy przemysłem komputerowym a robotyką jest fakt, iż DARPA była fundatorem projektu który doprowadził do stworzenia Arpanetu - prekursora Internetu.)

Co więcej, wyzwania stawiane przemysłowi robotyki są podobne do tych, z którymi borykaliśmy się w sektorze komputerów 3 dekady temu. Firmy segmentu robotyki nie mają standardowego oprogramowania operacyjnego, które mogłoby pozwolić na popularyzację zastosowań programów do ich stosowania w różnych urządzeniach. Standaryzacja robotycznych procesorów i sprzętu jest ograniczona, a tylko znikoma ilość kodu oprogramowania zastosowanego na jednej maszynie może być użyta na innej.

Pomimo tych trudności, kiedy rozmawiam z ludźmi zajmującymi się robotyką - od naukowców akademickich po przedsiębiorców, hobbystów i studentów uczelni wyższych - poziom emocji i oczekiwań bardzo przypomina mi czas, kiedy patrzyłem z Paulem Allenem (współzałożycielem Microsoftu - przyp. red.) na konwergencję nowych technologii i marzyliśmy o dniu, kiedy komputery będą przy każdym biurku, w każdym domu. Teraz, kiedy patrzę na trendy, które teraz zaczynają się schodzić, widzę przyszłość w której urządzenia robotyki staną się niemal wszechobecną częścią naszego życia codziennego. Wierzę w to, że technologie takie jak obliczanie rozproszone, rozpoznawanie głosowe i wizualne, bezprzewodowa i szerokopasmowa łączność otworzą drzwi dla nowej generacji autonomicznych urządzeń, które umożliwią komputerom wykonywać zadania w świecie fizycznym, wyręczając w tym ludzi. Możemy być na krawędzi nowej ery, kiedy to komputer osobisty wstaje od biurka i pozwala nam widzieć, słyszeć, dotykać i manipulować obiektami w miejscach, w których fizycznie nie jesteśmy obecni.

Od fikcji do rzeczywistości

Słowo "robot" zostało spopularyzowane w 1921 roku przez czeskiego pisarza Karela Capka, jednak ludzie budowali robotopodobne urządzenia już setki lat wcześniej. W mitologii greckiej i romańskiej bogowie metalowego rzemiosła budowali mechanicznych służących ze złota. W pierwszym wieku naszej ery Heron z Aleksandrii - wielki inżynier, który zasłynął zbudowaniem pierwszego na świecie silnika parowego - skonstruował intrygujące automaty, z których jeden podobno potrafił mówić. Rysunek z 1495 roku wykonany przez Leonarda da Vinci przedstawiający mechanicznego rycerza, który potrafił siadać, wstawać oraz poruszać ramionami i nogami, uważa się za pierwszy plan robota humanoidalnego.

Przez ostatni wiek, antropomorficzne maszyny stały się znanymi postaciami popkultury, poprzez książki takie jak Roboty Isaaca Asimov'a, filmy jak np. Star Wars oraz seriale telewizyjne takie jak Star Trek . Popularność fikcyjnych, nieistniejący w rzeczywistości robotów wskazuje na fakt, iż ludzie są otwarci na pomysł uczynienia z tych maszyn naszych pomocników, a nawet kompanów. Niemniej jednak, pomimo iż roboty odgrywają istotną rolę w takich gałęziach przemysłu jak produkcja samochodów - gdzie jeden robot zastępuje 10 ludzi - prawda jest taka, że czeka nas jeszcze długa droga zanim prawdziwe roboty upodobnią się do ich odpowiedników z filmów science-fiction.

Jedną z przyczyn tego stanu rzeczy jest fakt, iż jest zdecydowanie trudniej niż mogło się to wcześniej wydawać nauczyć komputery i roboty "czucia" środowiska w którym przebywają oraz reagować szybko i dokładnie. Jest nadzwyczaj trudno przypisać robotom zdolności, które ludzie nabywają wraz z wiekiem, np. zdolność do prawidłowej orientacji względem obiektów w pokoju, zdolność odpowiadania na dźwięki i ich interpretację, czy chwytanie obiektów o różnych rozmiarach, teksturach i twardości. Nawet coś tak oczywistego jak świadomość różnicy pomiędzy otwartymi drzwiami a otwartym oknem może być dla robota czymś zupełnie niezrozumiałym.

roboty


roboty

 

Linki reklamowe: automatyka
asimo.pl - polski wortal robotyki
info@asimo.pl
2006-2012 Kraków